Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
I jak
I jak? :)
Maryś moja Maryś...
Maryś...co kolor oczu miała jak błękit nieba, włosy blond, rozwiane przez sierpniowy wiatr... Maryś moja Marysieńka. Moje kochanie...Przebywało w dzielnicy Warszawa, która została zbombardowana. Prawdopodobnie nieżyje...
...
Marysia podobno przyjechała do Warszawy. Ktoś jej powiedział o mojej nodze. Boje się o nią. Nogę mam już zdrową. Dziś Niemcy przerwali jedną z naszych barykad, złożoną ze wszystkiego co ciężkie. Musieliśmy uciekać kanałami. Nie mam oficerek, i dlatego cały szlam i wszystkie nieczystości przelewały mi się w butach. Przez to ciężko mi było iść....
czytaj więcej
Rozdział Pierwszy
ROZDZIAŁ I
Trwał ciepły sierpień, w wokoło słyszeć można było wybuchy.
Nagle rozległ trzask. To sowiecki zrzut. Taaak...sowieci niedbali o nas. Zrzut z lekami, pożywieniem i bronią zrzucali bez spadochronów. Wiele taki zrzutów pozbawiło życia ludzi.Podłużne cygaro które spadało z nieba mogło przebić parę pięter na wylot.A więc...
czytaj więcej